Od prawie pół roku jestem użytkownikiem bezprzewodowej myszki Logitecha V470 i jestem z niej całkiem zadowolony, a w zasadzie byłem do czasu aż Apple wydało najnowszą wersję OS X’a zwanego „Snow Leopard”. Od tamtego czasu pojawiło się kilka problemów.
Po pierwsze, problem z wyglądem kart otwieranych odnośników w nowej karcie w tle w Safari[1][2], z którego to korzystam na co dzień surfując w sieci. Problem ów wielkim nie był i w pracy nie przeszkadzał — co najwyżej sprawiał, że odczuwało się dyskomfort w patrzeniu na listę kart w naszej przeglądarce. Przykład możecie zobaczyć poniżej:

Po drugie, natrafiłem na problem przewijania góra-dół w niektórych aplikacjach, który sprawiał, że praca na tej myszy stawała się trudna i z czasem bardzo irytująca. Przykładowo, gdy otwierałem Firefoksa i chciałem otworzyć jakiś plik (poprzez command+O / Plik -> Otwórz plik…) to po upływie kilku sekund kiedy przewijałem listę dokumentów scrollowanie przestawało działać. Zmuszony wtedy byłem wciskać klawisz esc, a następnie poprzez przewinięcie paska z prawej strony okna odnaleźć szukany przeze mnie plik. Podobne sytuacje pojawiały się w przypadku Photoshopa CS4. Jeżeli chodzi o inne aplikacje to nie zauważyłem problemów.
Na szczęście kilka dni temu pojawiła się aktualizacja, w której to aplikacja dostała wsparcie dla 64-bitowych Snow Leopardów, dzięki czemu błędy te zostały naprawione. :-)
A więc to oprogramowanie Logitecha było winne zepsutych zakładek w Safari? Jakim cudem? Też miałem z tym problem ale nawet nie zwróciłem uwagi kiedy to zostało naprawione.
Teraz już nie mam nic na komputerze od Logitecha ale może faktycznie problem znikł po odinstalowaniu ich oprogramowania.
@b4it: jakim cudem, tego Ci niestety nie jestem w stanie powiedzieć, ale tak — w momencie wypuszczenia Snow Leo oprogramowanie Logitecha powodowało w/w błędy. :-)


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



