Jeszcze kilka dni temu w rozmowie z Magdą wyraziłem swoją nadzieję, że być może odświeżą Maki Mini, a tu proszę — bardzo miła niespodzianka. Co prawda mówiąc „odświeżą” miałem bardziej na myśli hardware, niż wygląd tego urządzenia, ale na szczęście obie rzeczy zmieniono. :)
Co zatem zmieniono?
Pierwsza rzecz, która przyciąga uwagę to design. Całkowicie zmieniono wygląd obudowy. Zrezygnowano z plastikowych elementów na rzecz aluminiowego unibody (spód Maczka pozwala na zgrabne dostanie się do wnętrza komputera). Maczek stał się jeszcze mniejszy niż poprzednio, a wygląd sprawia, że posiadanie takiej małej skrzynki nie szpeci biurka niczym mój stary pecet, mimo że ten sprawował się całkiem nieźle w swoich zadaniach przez te wszystkie lata. :)
Wymiary:
Galeria zdjęć do obejrzenia na stronie Apple.
To zapewne większość bardziej interesuje. Przede wszystkim zmieniono układ graficzny. Stary, wysłużony układ NV9400M zastąpiono nowym GeForcem GT320M (256MB DDR3 pamięci współdzielonej), zwiększono pojemność dysku wersji podstawowej do 320GB, pamięć RAM pozostała bez zmian: wciąż 2GB DDR3.
Bardzo ciekawym elementem jest port HDMI — wreszcie będzie można podpiąć w „normalny” sposób naszego Maczka pod telewizor (obecnie MacBooka podpinam następująco: miniDVI->DVI->HDMI) oraz slot na kartę SD. Standardowo port FireWire 800, 4 porty USB 2.0, minijack, Super Drive.
Jeżeli chodzi o procesory to mamy do wyboru (niestety wciąż spośród Core 2 Duo) procesor o taktowaniu 2,4GHz, oraz 2,66GHz.
Za najuboższą konfigurację, która i tak dość sporo możliwości oferuje przyjdzie nam zapłacić ~2400 PLN bazując na dzisiejszym kursie dolara. Pytanie tylko ile złotówek zażyczą sobie od nas resellerzy sprzętu Apple u nas w kraju.
Podsumowując, uważam że zmiany jakie Apple wprowadziło do Maka Mini wyszły im na dobre. Osobiście zastanawiam się, czy w październiku zamiast MacBooka Pro 13″, czy nie wziąć Maka Mini i iPhone’a 4. Osobiście podoba mi się opcja numer dwa — jak będzie, zobaczymy.
Bez przesady. MBP nie może się równać z Mini+iPhone. Polecam MBP, a później dozbieranie na pozostałe akcesoria ;)
U mnie pkt 1 zaliczony, przymierzam się do następnych.…
@matipl: pierwotny plan był taki, aby w tym roku zakupić MBP 13″, a w przyszłym iPhone’a 4. Na chwilę obecną wciąż pozostaje bez zmian. :)
@Łukasz Kliś: MBP 13″ z kwietnia jest super :) Co do iPhone 4 chciałbym załapać się na przedłużenie abonamentu w sierpniu ;) Zobaczymy czy już dotrze do Polski
Aktualizacja mini to bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza ułatwiony dostęp do RAM umożliwi tańsze, samodzielne rozbudowanie pamięci. Czekam na ceny w PL, te z UK niestety bardzo niekorzystne teraz (~3200PLN).
@Tomasz Topa: ceny jak zwykle z kosmosu w porównaniu z tym, co jest dostępne w USA. :) Dobrze, że chociaż mamy możliwość skorzystania z 10% rabatu przy kupnie. Zawsze to kilka stówek w kieszeni.
Ludzie dadzą się nabrać na te tzw nowości, które są w zasadzie ograniczone do redesignu badz małego upgrade’u sprzętu. Spodziewałem się czegoś lepszego po nich, upgrade procka na któryś z I-3 I-5 czy nawet I-7.. Ale też nie oczekujmy czegoś innowacyjnego po sprzęcie, który jest przeznaczony do domowego użytku. Tylko i wyłącznie.
Tylko domowy użytek? Widziałem już w kilku firmach dość dużą ilość Maków Mini w użyciu przez grafików oraz front-endowców. Wiadomo, że na takim Maku Mini nie obrobimy filmów, czy muzyki jak to udałoby nam się zrobić pod Makiem Pro, czy iMakiem.
Co do użytku domowego: w domu mam 2 pecety, które ostatnią wymianę sprzętu miały gdzieś z 2,5 roku temu.
Mac Mini jest IMHO najtańszą formą kupna Macintosha (mowa oczywiście o nowym) — nie mówiąc już o wykorzystywaniu wersji serwerowej.
W iSpot są już ceny podane 3 399,00 zł / 3 059,00 zł studencka. Drogo znowu… W Apple Store UK w tej chwili odpowiednio £649 / £584, czyli nawet przy obecnym średniokorzystnym kursie (£1 ~ 4,90 PLN), około 200zł do przodu…
Bez przesady 3400 zł da się jeszcze zaakceptować…
Gorzej z wersją serwerową, jak pisałem cena to 4 799 zł.


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



