Dziś odebrałem w Cortlandzie licencję na najnowszą wersję pakietu biurowego Microsoftu — Office’a 2011. Nowa wersja przynosi sporo zmian, głównie w prędkości działania oraz kompatybilności z plikami tworzonymi w MS Office pod Windowsem, co działa ponoć o niebo lepiej niż w poprzedniej wersji (tj. 2008). Z 11. miałem do czynienia już wcześniej, kiedy pojawiła się beta w sieci. Przyjrzałem się całości i stwierdziłem, że nie wygląda to źle… no, poza czcionkami w systemie. Instalacja Office’a powoduje burdel w czcionkach. Niektóre czcionki, które mamy od początku po zainstalowaniu OS X’a. Czcionki zostały zastąpione wersją bez polskich znaków, co powodowało, że konkretne literki pojawiały się w Times New Romanie.
Lista czcionek, które zostały nadpisane:
Rozwiązanie udało mi się znaleźć w dość prosty sposób. Otóż, aby naprawić czcionki w systemie należy włączyć „Album czcionek”, a następnie z listy wybrać odpowiedni krój czcionki i jej rodzaj. Czcionki, w podglądzie których będą jedynie znaki A-Z, a-z, 1–0 powinny zostać wyłączone, a czcionki, przy których wyskakuje wykrzyknik powinny zostać włączone.
Przykład:
Od teraz czcionki powinny działać z powrotem poprawnie. :)
[…] się problem z czcionkami i ich ogonkami. Część problemów ogarnąłem dzięki tej lekturze: Mac: MS Office 2011 PL – problem z czcionkami | Łukasz Kliś Niestety pozostał mi problem z ogonkami w Garamond i Book Antiqua Tych czcionek używam bardzo […]
Jeśli chodzi o funkcjonalność to niebo i ziemia. Wersja MS Office 2008 for Mac była oderwana od rzeczywistości.
Zaglądałem już raz z ciekawości, ale nie przyszło mi do głowy, że kopie krojów oznaczają, że niektóre kopie są pozbawione pliterek.
Dzięki za wskazówkę :) !
PS Do Office’a na Maka potrzeba jakiegoś rozszerzenia do obsługi OpenDocument? TextEdit mi odt otworzył, a Word zaprotestował :> .
@Livio: u siebie mam zainstalowanego również OpenOffice’a do tego typu plików. Fakt, że ostatnimi czasy prawie w ogóle nie korzystam z tego, ale na wszelki wypadek jest. :)
Dzięki :)
Ah ten Microsoft. Czlowiek kupuje Maca i mysli ze MS juz mu nic nigdy nie namiesza, a tu bam! Mamy cie!


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



