Niemal każdy z nas w swoim życiu zorganizował, czy też ma zamiar zorganizować domówkę, czy też jakąś ciut większą imprezę. Sam mam na koncie organizację kilku Poolcampów oraz kilka imprez ze znajomymi, które były przeważnie udane (jedyna wada tych imprez, o których słyszałem to kac lub ból rąk po graniu w kręgle męczący następnego dnia). Niebawem Sylwester i czas dobrej zabawy ze znajomymi celebrując nadejście kolejnego roku w naszym życiu. Na przykładzie imprezy sylwestrowej, którą organizuję spróbuję w kilku krokach przybliżyć wizję planowania takich spotkań. Uprzedzam — nie zajmuję się tym zawodowo, także sposób w jaki ja osobiście zajmuję się organizacją może nie być idealny.

Uważam, że niezastąpionym narzędziem do organizacji jakiejkolwiek imprezy jest arkusz kalkulacyjny. Nie ma najmniejszej różnicy czy to jest Excel, Math, Google Docs, Zoho, czy cokolwiek innego.
Przygotowujemy sobie tabelkę z kolejnymi pozycjami (pola przykładowe, akurat wykorzystywane na potrzebę imprezy przeze mnie organizowanej): Osoba, Potwierdzona?, Nocleg, Składka, Wpłacone, Do zapłaty. Po kolei wyjaśnię każde pole.
Ponadto po podsumowaniu kwoty, jaką dysponować będziemy po składce przygotowujemy listę zakupów. Dzięki temu można w prosty sposób zobaczyć na co idzie większość pieniędzy i przeglądać na bieżąco jakim budżetem jeszcze się dysponuje.
Przygotowujemy też jakieś atrakcje dla naszych gości, aby Ci przypadkiem się nie nudzili — wtedy jest organizacyjna wtopa. ;-) Na większości imprez jakaś potańcówka, karaoke, czy też gra w Guitar Hero na kilka osób przyjmowane jest z radością przez wszystkich. Ba, nawet w RPG, czy planszówkę można pograć i bawić się przy tym wyśmienicie!
Jeżeli chodzi o kwestię sprzątania po imprezie to uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest robienie tego w miarę na bieżąco. Dzięki temu następnego dnia nie będziecie musieli aż tak dużo robić, by przywrócić dom/mieszkanie/pokój do ładu.
Wpis ten pisany jest troszkę na szybko, podejrzewam, że o pewnych rzeczach po prostu zapomniałem z racji godziny, o której ten twór powstawał. Dajcie znać w komentarzach w jaki sposób Wy organizujecie imprezy i ewentualne sugestie do tego, co napisałem wyżej.
Nigdy nie robiłam listy zakupów… I przyznam, że to nie jest najlepszy pomysł :P
Zazwyczaj każdy coś przynosił od siebie, ale po ostatniej imprezie stwierdziłam, że jednak składki to lepsze rozwiązanie i ewent. zaproszenie paru osób wcześniej do pomocy…
PS. Dawno Cie nie było… i możesz podmienić adres mojego bloga w blogrollu, jak już tam jestem… :)
I ps. zmień czas na blogu… :>
@Banny: co do listy zakupów to po części może masz i rację. Życie mnie jednak nauczyło, że większość jednak kupi chipsy mając nadzieję, że ktoś inny przyniesie jakieś inne zakąski.
Poprawki naniesione, niebawem zmienię troszkę bloga, dlatego wcześniej nie porządkowałem blogrolla. ;-)
Zapomniałeś jeszcze o niezależnym audytorze do kontroli rozliczeń;)
@Łukasz źle mnie zrozumiałeś… :) Ja przyznałam Ci rację — błędem było nie robienie listy, bo kupowałam niepotrzebnie więcej. I tak samo jak Ty doszłam do wniosku o słuszności składki, z powodu nie równo rozłożonych kosztów — nie każdy się poczuwa do odpowiednich zakupów.
Fakt faktem, jeszcze nie miałam okazji robić imprezy składkowej, jak już doszłam do takiego wniosku…


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



