Ochrona ze stylem”

Wpis ten może­cie z miej­sca potrak­to­wać jako reklamę pro­duktu, który zaku­pi­łem kilka dni temu. Awizo wylą­do­wało w mojej skrzynce już w pią­tek, jed­nakże dopiero dziś mia­łem oka­zję pójść i ode­brać przesyłkę.

Z całą pew­no­ścią firma „Baloko”, która jest wyłącz­nym dys­try­bu­to­rem Gela­Ski­nów w Pol­sce dba o to, aby prze­syłka była dostar­czona w ciągu zale­d­wie 2 dni od momentu zło­że­nia zamó­wie­nia w ich skle­pie. Wewnątrz dosyć spo­rej koperty znaj­do­wał się wybrany Gela­Skin opa­ko­wany w ochronną folię oraz kawa­łek kar­tonu, dzięki któ­remu pro­dukt przez nas zamó­wiony nie był nara­żony na wygię­cia pod­czas podróży od dys­try­bu­tora do klienta. „Insta­la­cja” GS była pro­sta, cho­ciaż trzeba było zwró­cić uwagę na to, aby przy­kleić naklejkę na środku klapy Mac­Bo­oka.

Koszt takiego bajeru to 99PLN (w przy­padku prze­lewu) i 111PLN kiedy wybie­rzemy wysyłkę za pobra­niem. Całość pre­zen­tuje się świet­nie. ;)


Oczy­wi­ście może­cie zro­bić sobie wła­snego Gela­Skina samemu wyda­jąc na to znacz­nie mniej środ­ków, tak jak to zapre­zen­to­wał u sie­bie na blogu Paweł Opydo.

Komentarze (6):

  1. Banny 01.06.09 | #

    Mam pyta­nie czym się różni two­rzywo z któ­rego ten skin jest wyko­nany od tych dostęp­nych na alle­gro, np tutaj: nael­cedka. Pytam ze względu na koszt: 39 a 99 to jed­nak róż­nica spora…

  2. klisiu 01.06.09 | #

    @Banny: gene­ral­nie tak — Gela­Skiny są wyko­nane z tech­no­lo­gii 3M, która pozwala na przy­kle­ja­nie i odkle­ja­nie nalepki bez pozo­sta­wia­nia żad­nych śla­dów kleju na kla­pie póź­niej — nie wiem jak jest w przy­padku innych nakle­jek.
    Co do samej ceny: pła­cisz za design i wyko­na­nie jakby nie patrzeć.

  3. Tomasz Topa 06.06.09 | #

    Tech­no­lo­gia 3M”? 3M to ta firma pro­du­ku­jąca wszystko-i-nic, a głów­nie bajery do biur. Cho­dzi o klej i tyle.

    Te naklejki po 39zł mają rów­nie dobry klej, który nie zosta­wia śla­dów po odkle­je­niu. Może ten cały gela­skin pozwala to odkle­jać kilka razy… ale już chcę zoba­czyć jak zama­wiasz kolejne naklejki po stówce za sztukę żeby sobie co tydzień zmieniać.

    Taka naklejka za 1/3 ceny słu­ży­łaby Ci rów­nie dobrze. IMHO przepłacone.

  4. Soleil 03.09.09 | #

    nie zga­dzam się z tym co napi­sał poprzed­nik. Gela­skins to Adi­das a zwy­kłe naklejki są jak Ado­nisy wiem, bo prze­te­sto­wa­łam. Teraz mam już drugą naklejkę Gela­Skins i muszę przy­znać, że one uza­leż­niają. Począt­kowo mia­łam pro­blem z przy­kle­je­niem pierw­szej, ale mogłam ją odkleić i pono­wić próbę. W sumie nie jest to tak ogromny wyda­tek, bo obecną naklejkę mam już 4 mie­siące jak nie wię­cej i w ogóle nie jet znisz­czona. Dzięki niej nie muszę nosić pokrowca, a wia­domo co się dzieje z kobiecą komórką w torebce dodat­kowo efekt jest na tyle osza­ła­mia­jący, że kupi­łam sobie Gela­Skina na lap­topa. Teraz mam tak samo okle­jony tele­fon i laptopa

  5. ingrid 08.09.09 | #

    tak tak, 3m to firma a folia z któ­rej wyko­nane są gela­skiny nazywa sie Con­trol­Tac, jest to spe­cjalna folia opa­ten­to­wana rok temu, cha­rak­te­ry­zuje sie tym, że daje sie nale­pić na krzy­wi­zny dzięki swo­jej ela­stycz­no­ści i mikro­ka­na­li­kom które odpro­wa­dzają powie­trze nie pozo­sta­wia­jąc pęche­rzy, kolejną sprawą która wyróż­nia gela­skins pozo­sta­wia­jąc kon­ku­ren­cje daleko z tyłu jest jakość wyko­na­nia i przede wszyst­kim wizu­ali­za­cje jakie znaj­dują się na skór­kach,
    wymie­nie tylko kilka nazwisk, które są znane chyba każ­demu świa­tłemu czło­wie­kowi: Monet, Bot­ti­celli, van Gogh, zresztą żaden z arty­stów pra­cu­ją­cych dla Gela­skins nie jest przy­pad­kowy, to ści­sła świa­towa elita…
    to wszystko spra­wia, że gela­skins to naj­wyż­sza półka.…
    znacz­nie wię­cej na stro­nie http://gelaskins-polska.p

  6. […] Szczę­śliwa wia­do­mość dla czy­tel­ni­ków, któ­rzy korzy­stają z iPhone’a: do wygra­nia Gela­Skin “Ink Pond” (o Gela­Ski­nach pisa­łem już jakiś czas temu). […]

Dodaj komentarz