Sposób na nie bycie wierzącym-niepraktykującym

Wpis ten jest czę­ścią drugą mojego poprzed­niego posta poświę­co­nemu mojej wie­rze. Zasta­na­wia­łem się w nim kim jestem: deistą, czy ate­istą. Lan pod­po­wie­działa: a może agno­styk? Y-y — nic z tych rze­czy. Poszu­ku­jący — oto kim jestem.

W dniu wczo­raj­szym mia­łem oka­zję za sprawą Kamili poje­chać na spo­tka­nie mło­dzie­żowe w para­fii Naj­święt­szego Serca Pana Jezusa w Sopo­cie. Obej­rze­li­śmy wspól­nie z księ­dzem film poświę­cony egzor­cy­zmom Anne­liese Michel, a następ­nie roz­ma­wia­li­śmy o tym, kto taki jest podatny na opę­ta­nia, itp.
Czy­taj więcej »

Mój makowy niezbędnik

Każdy użyt­kow­nik Mac OS X’a, czy też Win­dowsa, czy też Linuksa ma swoje kilka/kilkanaście apli­ka­cji, bez któ­rych nie wyobraża sobie pracy na swoim desk­to­pie. W prze­ciągu kilku mie­sięcy pracy pod sys­te­mem dostar­czo­nym przez Apple wybra­łem listę 10. apli­ka­cji, bez któ­rych pracy na Mac­bo­oku nie wyobra­żam sobie.

Przy wybo­rze apli­ka­cji nie bra­łem pod uwagę tych, które dostar­cza Mac OS X.
Czy­taj więcej »

Twoja poczta online

Jakiś czas temu natkną­łem się w naj­now­szym nume­rze Linux+ (03/2009) na arty­kuł poświę­cony Squ­ir­rel­Mail, w któ­rym autor przed­sta­wił nam SM. Na co dzień korzy­stam z pro­gramu poczty dostar­czo­nego przez Apple wraz z OS X’em — Mail. Spi­suje się nie­za­wod­nie. Ale co zro­bić w przy­padku, kiedy nie mam Mac­bo­oka ze sobą? Wtedy zaczy­nam korzy­stać z apli­ka­cji online dostar­czo­nych mi przez e-mailodawcę, a mam ich do wyboru kilka.
Czy­taj więcej »