Dziś miałem bardzo aktywny dzień. Po nieobecności na pierwszym dniu konferencji InfoShare z powodów stricte osobistych, musiałem pojawić się chociaż w dniu drugim [więcej tematów mnie interesowało]. ;-)
Po wejściu do budynku Politechniki Gdańskiej, w którym odbywała się konferencja, trzeba było dopełnić wszelkich formalności, aby nikt niezapisany nie dostał się na konferencję — wydrukowane kartki z listą uczestników, przygotowane identyfikatory, gratisy od WP — cacy. ;-)
Po rejestracji udaliśmy się z Tomkiem, HaRym, Kalim, Harnirem, Radmenem i RaVbakerem na pierwsze piętro audytorium, aby mieć lepszy widok z góry ;)
Zaczęło się bardzo miło — majstersztyk HaRy’ego [nie będę jednak opisywał o co konkretnie chodziło :-P], ciekawy wykład a propos prawa karnego w informatyce. ;-)
Potem było troszkę o Agile’u. Temat mnie średnio interesował i można by rzec troszkę nudził, gdy prelegent występował. Jednak, gdy doszło do opisywania schematów metodyk tworzenia najróżniejszych projektów [tradycyjna oraz agile’owe] rozpoczęła się żywa dyskusja prelegenta z publiką, która nie zgadzała się do końca z tym, że metodyka tradycyjna jest złą. Dzięki temu wzrosło zainteresowanie wśród widowni, co wpłynęło pozytywnie na wrażenia z całego wykładu.
Po obiedzie przyszedł czas na Symetrię i na wykład, który mówił nam jak możemy polepszyć swoją stronę internetową. Statystyki [np. Google Analytics], clicktracking, eye tracking, etc. Bardzo ciekawie poprowadzony wykład — IMHO jeden z lepszych z całego drugiego dnia InfoShare.
Nadszedł tak długo wyczekiwany przez nas moment — Piko miał zaprezentować nam Google Hacking. Krótko, zwięźle i na temat, a do tego w pełni profesjonalnie. Jako jedyny z wszystkich prelegentów, Piko sam prezentował na swoim laptopie, jak działają niektóre zapytania, które miał opisane na swojej prezentacji. Pełnym zaskoczeniem dla wszystkich była ilość zakładek otwartych pod jego Operą… Widać było jedynie faviconki z całych tytułów zakładek, a i tak to nie było wszystko, co było otwarte. ;-)
Na koniec prezentacja a propos start-upów — szkoda, że Ci którzy byli na jakimś 3campie już ją widzieli [50% osób na sali].
Po konferencji udaliśmy się do gdańskiego klubu U7, gdzie odbył się kolejny już Poolcamp. ;-) Znów było 6 osób, albowiem Kambuz i Kali nie mogli wpaść pograć z nami. ;-(
Anyway po raz kolejny bawiliśmy się świetnie grając w bilarda. ;-)
Po godzinie gry w bilarda, wraz z HaRym udaliśmy się na koncert jazzowy w Bohema Jazz Club w Gdyni. Tym razem występował Pilichowski Band. Po wejściu do prawie pełnego klubu znaleźliśmy trzy wolne miejsca dla nas i kolegi HaRy’ego — Krzyśka zaraz przy samej scenie. Ekstra zabawa przy dobrej muzyce. ;-)
Po dość intensywnym dniu wróciłem do domu, posiedziałem jeszcze z godzinę na kompie, a następnie położyłem się spać. Dziś fajrant, jutro wieczorem koncert Comy, a w przyszłym tygodniu same imprezy. Chyba wakacje mi się powoli zaczynają. ;-)


Łukasz Kliś - bloger, geek, uzależniony od muzyki, Mac user, stawiający pierwsze kroki w programowaniu, Gdańszczanin marzący o tym, aby w przyszłości zostać programistą. ;)



